niedziela, 27 stycznia 2013

Gorzkie żale

- czyli Porterówka



Piwo, alkohol, cukier... czyli świetne składniki na pyszną wódeczkę. Poznałam ten alkohol, dzięki przyjaciółce. Jej mama robiła ten trunek przy wielu okazjach, nazywała go kukułką, i ja do niedawna myślałam, że właśnie z kukułek się go robi. Byłam w błędzie. Przyznać trzeba, że ten alkohol BARDZO dobrze "wchodzi", ofiara nie czuje się pijana, pije, pije, aż w końcu nadchodzi katastrofa i zwala człowieka z nóg. Nawet mężczyżni smakują się w tym alkoholu i jego działanie zaskakuje ich tak samo, jak kobiety. Do tego ma piekny ciemno bursztynowy kolor.




Składniki:
500 ml ciemnego piwa (ja użyłam tego)
2 małe cukry waniliowe
1 szklanka cukru
1 szklanka wody
500 ml spirytusu

Piwo, cukier waniliowy i cukier podgrzać, ale nie zagotowywać. Po ostygnięciu dodać alkohol. W tym momencie najlepiej posmakować trunku i sprawdzić czy smak nam odpowiada i czy ewentualnie dodać wody - przegotowanej i ostudzonej. Przelać do butelek. Podawać najlepiej po dwóch tygodniach.




Porterówka bierze udział w akcji:

Kokosówka


Jeżeli lubicie smak kokosa, to nalewka będzie dla Was stworzona. Co tu dużo pisać.. Likier ma piękny, mleczny kolor, aksamitną konsystencję i zniewala kubki smakowe. Z pewnością zachwyci żeńskie podniebienie. Jedyną wadą kokosówki, jak każdego innego likieru jest to, że nie można wypić jej za dużo. 

Składniki (na 1,5l nalewki):
  • 200 gram wiórków kokosowych
  • 250 ml spirytusu (lub wódki, ale będzie bardzo słabe)
  • puszka mleka skondensowanego słodzonego (530 gram) (np. takie)
  • puszka mleka skondensowanego niesłodzonego (400-500 gram)(np. takie)
  • 400 ml mleczka kokosowego (np.takie)
  • dodatkowo będzie potrzebna czysta gaza, do odsączenia wiórków od alkoholu


Wiórki kokosowego przesypujemy do dużego, wyparzonego słoika i zalewamy alkoholem, zakręcamy wieczko, a nastepnie odstawiamy na tydzień (ja odstawiłam na 3dni i wyszło dobre). Pamiętamy o tym, aby raz, dwa razy dziennie energicznie potrząsać słoikiem. Po upływie odpowiedniego czasu odsączamy wiórki od spirytusu (wódki). Robimy to za pomocą gazy, na którą wysypujemy wiórki i bardzo, bardzo mocno wyciskamy alkohol do osobnego pojemnika. Jest to istotny etap, do którego najlepiej poprosić męża o pomoc, który ma więcej siły i wydobędzie więcej alkoholu. (Wiórki można potem wykorzystaćdo ciasta, np biszkoptu przekładanego kremem na bazie budyniu śmietankowego, masła i właśnie wiórków). Kolejnym etapem jest połączenie mleczka kokosowego, mleczek skondensowanych słodzonego i niesłodzonego z alkoholem. Gotowy likier przelewamy do czystych butelek, jest od razu gotowy do spożycia.


niedziela, 20 stycznia 2013

Faworki


Nadszedł karnawał, a u nas, jak co roku, tradycyjnie - faworki, inaczej zwane chruścikami (choć te są cieńsze, robione na innym cieście i bardziej chrupiące). Ciasteczka te swoim kształtem przypominają kokardkę, a swoim rodowodem sięgają Niemiec i Litwy. Legenda głosi, że młody cukiernik przez przypadek wrzucił kawałek ciasta  przeznaczonego na pączki do gorącego oleju, który ukształtował się w warkocz i po posypaniu cukrem pudrem okazał się pysznym łakociem. Z podanej porcji wyszło 205 sztuk chrupiących, zarumienionych, odpowiednio słodkich faworków. Może wydawać się, że 200 sztuk to stanowczo za dużo, ale uwierzcie mi - to i tak za mało. Alkohol w cieście ma za zadanie go spulchnić i zapobiec nadmiernemu wchłanianiu tłuszczu. Smalec natomiast, użyty do smażenia sprawi, że faworki będą bardziej pulchne i nie tak tluste.


Składniki (na ok. 200 sztuk):
1 kg mąki
4 jajka
250 gram margaryny
3/4 szklanki kwaśnej śmietany 18%
3/4 szklanki cukru
małe opakowanie proszku do pieczenia (15 gram)
30 ml spirytusu (lub wódki)
cukier puder do posypania faworków

Do smażenia najlepiej użyć smalcu zmieszanego z olejem w ilości takiej, aby faworki swobodnie pływały w garnku. My uzyliśmy 4 kostki smalcu i 1 litr oleju rzepakowego. Może wydawać się dużo, ale ten tłuszcz wykorzystamy później do smażenia pączków, czy kolejnej porcji faworków.

Wszystkie składniki zagniatamy, aż do uzyskania jednolitej konsystencji, ciasto ma być elastyczne, nie za suche. Ciasto nie powinno nam się za bardzo lepieć do rąk, ale też nie może być suche, bo faworki wyjdą twarde. Przed kształtowaniem chruścików ciasto najlepiej zawinąć w woreczek lub pergamin i schłodzić pół godziny w lodówce (my w rodzinie ten etap zawsze pomijamy :) ). Następnie ciasto cienko rozwałkowujemy (ok. 2mm) i wykrawamy zgrabne prostakąty (w zasadzie równoległoboki) z nacięciem pośrodku (prostokąt ok.7cm x 4cm). Jeden z dłuższych boków przewlekamy przez nacięcie, formując charakterystyczny kształt kokardki. I tak z całym ciastem. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu na złoto z obu stron, w związku z tym w trakcie smażenia faworki trzeba delikatnie obrócić na druga stronę. Tłuszcz musi być tak gorący, że kawałek ciasta po wrzuceniu od razu wypływa na wierzch. Ciasteczka wyciągamy z tłuszczu, wykładamy na sitko lub papier do odsączenia nadmiaru tłuszczu i posypujemy cukrem pudrem. Należy pamiętać, żeby faworki jeść dopiero jak wystygną.

Faworki biorą udział w akcji:

piątek, 18 stycznia 2013

Manekinowe naleśniki z mielonym



Byliśmy z mężem w naleśnikarni. Zamówił naleśnika z mięsem mielonym, zapiekanym w ceramicznym naczyniu. Podobno przepyszne...ale za mała porcja. Na następny dzień Pan C. poprosił, żebym na kolację zrobiła to samo. i weź tu kobieto odtwórz danie, którego nawet nie smakowałaś. Na dodatek zdaj się na ubogi opis smaku tej potrawy. No ale coż, zakasałam rękawy i znów zaczęłam kolejną inspirację z mielonym :p Podobno wyszło nawet lepsze. Jest to taka lasagne bez beszamelu, gdzie zamiast plastrów makaronu, są naleśniki.

Składniki (na naczynie owalne o wymiarach 28cm x 18cm x 5cm, porcja dla 4 osób - lub dla głodnej żony i baaardzo głodnego męża)
  
Ciasto naleśnikowe:
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 1/4 szklanki wody (najlepiej gazowanej)
  • szczypta soli
  • szczypta suszonego oregano
  • szczypta suszonej bazylii

Farsz mięsny:
  • 400g mięsa mielonego
  • 1 duża marchew
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 puszka pomidorów w zalewie (lub pomidory z własnej spiżarni)
  • 3 małe pomidory
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • ostry sos TABASCO (ilość kropli wedle uznania)
  • 0,5 łyżeczki bazyli (jak lubicie, można 1 łyżeczkę)
  • 0,5 łyżeczki oregano (jak lubicie, można 1 łyżeczkę)
  • odrobina oliwy do smażenia
  • sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra
  • parmezan lub cheddar do posypania trzech warstw mięsa lub 6 plasterków sera gouda

Zaczynamy od zrobienia naleśników. Wszystkie składniki miksujemy i smażymy naleśniki. Naleśniki wystarczy tylko delikatnie przesmażyć, ponieważ w piekarniku i tak dojdą do siebie. Ja usmażyłam sześć mniejszych naleśników, o wymiarach takich aby dwa placki zakryły dno formy, a w związku z tym, abym mogła ułożyć trzy warstwy.

Przygotowujemy farsz mięsny. Kroimy cebulę, pomidory (bez skórki) i marchewkę w drobną kosteczkę, natomiast czosnek przeciskamy przez praskę.Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy mięso mielone i mieszamy w taki sposób, aby powstały malutkie grudki. W między czasie dodajemy marchewkę, a następnie cebulę i czosnek. Na końcu dokładamy pomidory (te świeże i z zalewy, łącznie z zalewą). Je możemy dodać w całości do farszu i rozdrobnić na patelni tak, aby były wyczuwalne kawałki, a możemy wcześniej zblendować, aby uzyskać konsystencję sosu. Doprawiamy bazylią, oregano, TABASCO i przyprawami. Farsz mięsny wystarczy tylko lekko podsmażyć, ponieważ, podobnie jak naleśniki - dojdzie w piekarniku. 

Naczynie do zapiekania smarujemy oliwą, wysypujemy bułką tartą. Wykładamy ( w moim przypadku) 2 naleśniki, tak aby zakryły dno naczynia, następnie 1/3 farszu mięsnego i ser ( ilość i rodzaj wedle uznania, ja użyłam cheddara, ale odrobinę, żeby nie zdominował smaku potrawy). Kolejne dwie warstwy układamy analogicznie. Zapiekamy w 200 stopniach 15-20 minut.

Zapiekanka bierze udział w akcji:

Kulinarne inspiracje i nagrody

środa, 16 stycznia 2013

Amerykańskie pencakes



Jak byłam małym dzieckiem, to zawsze fascynowały mnie wielkie, puszyste naleśniki w amerykańskich filmach. Muszę przyznać, że faktycznie są dobre, miękkie, wilgotne w środku i przepyszne. Oczywiście to zasługa maślanki. Na ich zrobienie natchnął mnie "Dzień dobry TVN". Stąd też jest przepis.


Składniki:
  • 500 ml maślanki
  • 400 gram mąki
  • 2 jaja
  • 3 łyżki masła (miękkiego)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 4 łyżki cukru
  • olej/masło do smażenia
Łączymy suche składniki: Mąkę mieszamy z sodą, proszkiem do pieczenia, solą, cukrem. Następnie łączymy mokre składniki, czyli maślankę z jajkami i masłem. Teraz miksujemy wszystkie składniki, aż do uzyskania jednolitej masy. Dobrze aby ciasto trochę „odpoczęło” najlepiej więc odłożyć je na godzinę. Po tym czasie smażyć na patelni małe placuszki. Podawać ze świeżymi owocami, syropem klonowym, sosem owocowym lub cukrem.

Naleśniki biorą udział w akcji:

Naleśniki z jabłkami




Składniki (na ok 20 małych naleśników):
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 1/4 szklanki wody (może być gazowana, żeby ciasto było pulchniejsze)
  • odrobina soli lub/i cukru
  • 3 jabłka (słodkie, np. malinówki)
  • odrobina oleju, aby nie dodawać go na patelnię

Składniki (bez jabłek) miksujemy, aż do uzyskania płynnej, jednolitej konsystencji. Jabłka myjemy, obieramy, dwa z nich ścieramy na grubej tarce, a trzecie kroimy w drobną kosteczkę i dodajemy do ciasta. Smażymy na małym ogniu, najlepiej pod przykryciem. Najlepiej nakładać mniejsze placki, żeby ciasto na zewnątrz się nie spaliło a wewnątrz nie było surowe.



Naleśniki biorą udział w akcji:

Wspomnienie urlopu nad morzem

     - GOFRY




Co tu dużo będę pisać... Gofry chyba jadł każdy..Te nad morzem są z reguły dobre, ale za to drogie..więc nie ma to jak zrobić sobie wyżerkę samemu w domu, gdzie za dodatki nie trzeba płacic po 1-2 złote. Przepis mojej mamy, uwielbiam ich smak, odpowiednio słodkie, chrupkie, dla mnie nie ma lepszych.

Składniki (na ok 18 sztuk):
  •  70 dkg mąki
  • 1,5 szklanki cukru
  • 3 jaja
  • 2 szklanki mleka
  • 1,5 szklanka wody
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • łyżeczka masła/oleju


Z białek ubijamy pianę, a mąkę i proszek przesiewamy. Wszystkie składniki oprócz białek łączymy ze sobą, najlepiej miksujemy, na sam koniec dodajemy pianę z białek i delikatnie mieszamy. Ciasto gotowe. A jak piec to już chyba wie każdy, wedle uznania mniej lub bardziej spieczone. Podajemy oczywiście z jakimi chcemy dodatkami.

Pierniki

   - przepis III



To już trzeci i ostatni przepis na pierniki, które robiłam w te Święta. Mam go od siostry..a ona z blogu "Na miotle"- Piernikowe domino, jedyne czego nie użyłam z oryginalnego przepisu, to mielonych orzechów. Pozwolę sobie zacytować przepis słowo w słowo, ponieważ mam jeszcze kilka przepisów, które chcę dzisiaj umieścić (zaległości świąteczne i nie tylko), a korzystam z tego, że moja córcia zasnęła :) Fotografie, które tu umieszczam, są z piernikami nie tylko z tego przepisu, ale ze wszystkich trzech, które robiłam w te Święta. Pozostałe znajdziecie w zakładce "Święta Bożego Narodzenia".


Składniki:

  • 800 gram mąki pszennej
  • 300 gram cukru pudru
  • 10 gram sody oczyszczonej
  • 200 gram masła roślinnego
  • 4 jajka
  • 1/3 szklanki miodu (najlepiej naturalnego)
  • 2 łyżki przyprawy korzennej
  • 3 łyżki kakao
Margarynę, cukier puder i miód ucieramy na gładką masę. Gdy masa jest jednolita dodajemy jajka. W osobnej misce mieszamy mąkę, mielone orzechy, sodę, przyprawę korzenną i kakao. Sypkie produkty stopniowo dodajemy do masy jajecznej i mieszamy mikserem na wolnych obrotach. Wymieszane ciasto jest luźne. Zawijamy ciasto w folię spożywczą i wkładamy na noc do lodówki. W lodówce ciasto bardzo zgęstnieje i będzie je można wałkować. Przy wałkowaniu podsypujemy mąką, ciasto jest elastyczne i daje się bardzo cienko wałkować .

Rozwałkowane ciasto kroimy na prostokąty wielkości kostek domina lub wycinamy dowolne kształty. Pierniczki można piec na drugi dzień – ciasto nie wymaga leżakowania. Pierniczki pieczemy 6 – 8 minut w temperaturze około 200 stopni.

Wystudzone pierniczki dekorujemy czekoladą, lentylkami, posypkami, lukrem z białek i cukru pudru.












Ciasto z Leszna

  - orzechowo - rodzynkowo- jabłkowo




Przepis mam od rodzinki z Leszna. Tak zachwalali ten placek, że nie mogłam nie spróbować. Ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu, nie wychodzi wysokie, ale takie ma być, jest dość "ciężkie", mam tu na myśli to, że jest po pierwsze sycący, po drugie ma w sobie sporo orzechów, więc lepiej nie zajadać się nim późno w nocy :) Ciekawe połączenie bakali z jabłkiem,  coś do kawy w zimowe popołudnia. 






Składniki ( na średnią blachę):

  • 6 dużych jabłek (raczej słodkie)
  • 1 szklanka drobno potłuczonych orzechów włoskich
  • 100 gram rodzynek 
  • 1 szklanka cukru
  • 3 jajka
  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej


Jabłka musimy  umyć, oskrobać i pokroić w kostkę. Następnie dodajemy do nich rodzynki i orzechy, zasypujemy cukrem i odstawiamy na 2-3 godziny, mieszając od czasu do czasu, żeby jabłka dobrze puściły soki, a bakalie się w nim namoczyły. Ciocia i wujek mówią, że to wystarczy, ale sami najlepeij zostawiają to na całą dobę, żeby składniki dobrze się "przegryzły". Kolejnym krokiem jest dodanie jajek oraz mąki przesianej z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Nie trzeba nie wiadomo jak urabiać masy, tylko do połączenia składników (masa generalnie ma dużo "stałych" składników, więc dość ciężko się ją urabia). Gotowe ciasto wykładamy na blachę, którą wcześniej oczywiście wykładamy papierem. Pieczemy w 200 st C, przez 40-45 minut.



Sernik dekadencki





Na Święta chciałam zrobić jakiś specjalny sernik, coś bardziej wykwintnego, no i znalazłam przepis na ten sernik, podobno jest w czołówce serników. Ma bardzo dużo składników, niejedne zaskakujące, jak słony serek kanapkowy, orzeszki solone, serek mascarpone. Ta ilość składników może przyprawić o ból głowy, ale spokojnie... jest łatwy w przygotowaniu, wymaga jedynie staranności i sumiennego przeczytania przepisu. Wyszedł przepyszny. Nie należy do serników puszystych, jak na przykład sernik rosa, jest zbity, bardzo sycący, a połączenie sernika, ze słonymi orzeszkami z karmelem oraz ciasteczkowego spodu z dodatkiem masła orzechowego jest po prostu rewelacyjne. Przepis z Kwestia Smaku.

Składniki:
Spód:
• 1 paczka (244 g) ciastek owsianych/zbożowych oblane z jednej strony czekoladą
• 4 - 5 pełnych łyżek masła orzechowego (około 175 g, 1/2 słoika)
• 2 łyżki roztopionego masła lub 1 łyżka oleju roślinnego np. z orzeszków ziemnych


Masa serowa: • 500 g twarogu trzykrotnie zmielonego lub sera ricotta
• 250 g serka mascarpone
• 250 g kremowego słonego serka Twój Smak (lub Philadelphia) • 3 łyżki mąki ziemniaczanej lub pszennej
• 1/2 puszki słodzonego mleka skondensowanego (266 g)
• 5 jajek
• 300 g białej czekolady (lub około 1/2 szklanki cukru i 1/3 szklanki śmietanki kremowej 30%)
• 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub 2 łyżki cukru wanilinowego

Wierzch: • 200 g gęstej kwaśnej śmietany homogenizowanej 12 lub 18%
• 125 g serka Kwestia Smaku (opcjonalnie)
• 3 łyżki cukru pudru

Dekoracja: • 75 g solonych orzeszków ziemnych, mogą być w miodzie

Sos toffee: • 1 szklanka śmietanki kremowej 30% lub 36%
• 1/4 szklanki brązowego cukru
• 1/4 szklanki płynnego miodu
• 1/4 szklanki masła






Wszystkie składniki na sernik wyjąć wcześniej z lodówki aby się ociepliły. Zdjąć obręcz z tortownicy o średnicy 24 cm, na dno położyć papier do pieczenia. Zapiąć obręcz wypuszczając papier poza obręcz.

Spód: Ciasteczka pokruszyć (np. w melakserze lub tłuczkiem w misce czy w woreczku). Wymieszać z masłem orzechowym i roztopionym masłem. Wyłożyć na dno i część boków tortownicy, mocno docisnąć. Wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Masa serowa: Piekarnik nagrzać do 175 stopni C (grzałki górna i dolna bez termoobiegu). Do misy miksera włożyć twaróg razem z serem mascarpone, serkiem Philadelphia lub Twój Smak oraz z mąką ziemniaczaną. Ucierać mieszadłem miksera przez około 2 - 3 minuty na małych obrotach miksera, aż masa będzie gładka. Stopniowo dodawać mleko skondensowane cały czas miksując na małych obrotach miksera (starając się nie napowietrzać masy). Wbijać kolejno jajka miksując wolno przez około 15 - 30 sekund po każdym dodanym jajku. Czekoladę połamać na kosteczki i roztopić w rondelku na małym ogniu, ciągle mieszając, następnie trochę studzimy i tak delikatnie podgrzaną dodajemy do masy serowej. Dodajemy jeszcze wanilię.

Masę wylać na spód z ciasteczek, wyrównać powierzchnię. Wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 175 stopni C. Następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni C i piec jeszcze przez 90 minut.

Wierzch: W misce wymieszać śmietanę z serkiem Philadelphia (jeśli go używamy) i cukrem pudrem. Sernik wysunąć z piekarnika, rozprowadzić na powierzchni powstałą masę i wstawić z powrotem do piekarnika. Piec przez 15 minut. Wyłączyć piekarnik i studzić sernik przez 5 minut w zamkniętym piekarniku, następnie stopniowo otwierać drzwiczki i stopniowo studzić sernik. Wyjąć z piekarnika i ustawić na kratce, całkowicie ostudzić. Zdjąć obręcz z tortownicy i wstawić sernik do lodówki (bez przykrycia) na minimum 6 godzin, a najlepiej na całą noc. W drugiej i kolejnej dobie przechowywania sernika w lodówce, można go już okryć folią aluminiową. 

Dekoracja: Orzeszki ziemne posiekać nożem (najlepiej drobniej niż na zdjęciu). Wszystkie składniki sosu toffee umieścić w rondelku i mieszając zagotować. Gdy cukier się rozpuści gotować masę ma małym ogniu przez około 15 - 20 minut lub do czasu aż będzie gęsty. Od czasu do czasu zamieszać i sprawdzać czy masa nie przywiera do dna garnka. Sos ostudzić. Orzeszki wymieszać z 1/4 sosu i udekorować nimi wierzch sernika. Resztą sosu polewać kawałki sernika na talerzach. Sos można podgrzać przed użyciem.

Sernik bierze udział w akcji:

wtorek, 15 stycznia 2013

Sernik rosa



Mój ulubiony sernik. Mama często go robiła w niedzilę, zachwyca podniebienie i oko. Swoja nazwe ma od kropelek, które pojawiają się na wierzchu ciasta po kilku godzinach od upieczenia. Puszysty, delikatny sernik, z kruchym, mało słodkim spodem. Produktów nie jest mało, ale przygotowanie jest bardzo proste, ponieważ składniki tylko miksujemy bądź zagniatamy i wykładamy na blachę.


Składniki:

Masa serowa:
  • 1 kg. masy twarogowej
  • 3 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 0,5 szklanki oleju
  • 2 szklanki mleka
  • 1 duża paczka budyniu śmietankowego lub waniliowego
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
Kruche ciasto:
  • 250 gram margaryny
  • 3 szklanki mąki
  • 1/4 szklanki cukru
  • 3 żółtka
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa białkowa na wierzch:
  • 3 białka
  • 1/4 szklanki cukru



  Wszystkie składniki wyjąć wcześniej z lodówki, aby osiągnęły temperaturę pokojową. Zaczynamy od spodu. Z podanych składników zagniatamy ciasto i wylepiamy nim blachę, którą wcześniej wykładamy papierem do pieczenia.
   Następnie przygotowujemy masę serową. Na początek ubijamy jajka z cukrem. Pózniej dodajemy twaróg, olej, mleko, budyń i cukier waniliowy i miksujemy wszystko na gładką masę. Wylewamy na kruche ciasto.
   Teraz z podanych składników ubijamy na sztywno masę białkową. Można dodać odrobinę soli, żeby szybciej nam zesztwyniało. Odkładamy ubitą masę na bok.
   Sernik pieczemy w nagrzanym do 160 stopni piekarniku, przez 45-50 minut, do czasu aż bok ciasta będzie odchodzić od foremki. Wówczas wykładamy na wierzch ubite wcześniej biaka z cukrem i pieczemy jeszcze 3-4 minuty, pilnując aby wierzch nam się nie przypalił. Sernik studzimy i czekamy aż pojawią się kropelki.

Pomidorki koktajlowe z mozarellą

-czyli prosta sałatka co znika od razu




W zasadzie to akurat tą sałatke przygotowała moja siostra, nie je mięsa, więc na Sylwestra poprosiłam ją o przygotowanie kilku dań wegetariańskich. Przygotowała chyba najprostrzą sałatkę jaką tylko mogła, a była najsmaczniejsza i po pięciu minutach zniknęła ze stołu..szkoda, że nie było jej więcej. Pyszne koktajlowe pomidorki, baaaardzo aromatyczne, jędrne, soczyste w połączeniu z mozarellą to był strzał w dziesiątkę.

Składniki:
  • ok. 20-25 sztuk malutkich kuleczek mozarelli 
  • ok. 25 sztuk pomidorków koktajlowych
  • garść listków świeżej bazylii
  • kilka kropel oliwy


Kuleczki mozarelli odcedzamy z zalewy, pomidorki myjemy, osuszamy i przekrajamy na połówki. Składniki układamy na półmisku, dekorujemy bazylią i skrapiamy oliwą.



Faszerowane jajka

- z szynką, serem, pietrzuszką




Wiadomo, że jajka z majonezem są przepyszne.. ale czasami warto pokusić się o odrobinę fantazji i zrobic coś innego. Ja na Sylwka przygotowałam jajka w trochę inny sposób, było kolorowo, smacznie i bardziej treściwie...Uważajcie, jak będziecie te jajka nieść na stół, są śliskie i lubią spadać farszem w dół :)

Składniki ( na 20 połówek) :
  • 10 jaj
  • 5 plasterków szynki
  • 3 plasterki sera
  • 2 garści posiekanej pietruszki
  • 3-4 łyżki majonezu
  • ewentualnie pieprz i sól do smaku
Opcjonalnie:
  • kiełki rzodkiewki, świeża pietruszka do dekoracji



Jajka gotujemy na twardo. Oczyszczamy ze skorupek, każde jajko przekrajamy na pół. Wyciągamy delikatnie żółtka z białek. Szynkę i ser bardzo drobno siekamy i łączymy z żółtkami, pietruszką i majonezem. Majonezu najlepiej dodawać po trochę i obserwować konsystencję. Ja podałam ilość orientacyjną, bo wiadomo, że łyzki są różnej wielkości i można dodać płaskie lub czubate. Smakujemy farsz i ewentualnie doprawiamy. Następnie ostrożnie wypełniamy białka (najlepiej przyrządem do dekorowania ciast, wówcza spowstanie ładny wzorek), farszu na pewno wystarczy aby uzupełnić jajka po brzegi. Dekorujemy kiełkami lub pietruszką i wykładamy na talerz wyłożony sałatą. Przed podaniem należy jajka schłodzić.

Chrupacze

- czyli ciasteczka z dużą ilością orzechów

 


Zdrowe, smaczne, chrupiące..mogą bardzo długo leżeć zamknięte w puszce i czekać na zjedzenie (chociaż gwarantuję, że będą bardzo szybko pochłonięte). Do wyboru można dodać orzechy włoskie, laskowe, nerkowce. Orzechy znajdują się w ciasteczkach, jak i na wierzchu, można je podawać w wersji podstawowej, z dodatkiem lukru lub mlecznej czekolady. Ciasteczka same w sobie nie są słodkie, więc jeśli ktoś woli bardziej kaloryczne łakocie, to radzę wierzch polać słodką polewą, lub do ciasta dodać więcej cukru pudru. Przepis delikatnie zmodyfikowany, ze slodkapasja.blox.pl




Składniki (ok. 25 sztuk)
  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g orzechów włoskich, mielonych + orzechy do posypania ciasteczek
  • 150 g masła
  • 40 g cukru pudru
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego (lub kwaśnej śmietany)
  • szczypta soli
  • roztrzepane białko do smarowania ciasteczek
Opcjonalnie:
  • 1/3  szklanki płatków owsianych 
  • polewa - biały lukier / roztopiona mleczna czekolada

Na początek łączymy suche składniki, czyli mąkę, orzechy, cukier i sól (opcjponalnie płatki owsiane), następnie dodajemy schłodzone masło, jogurt (śmietanę) i zagniatamy ciasto. Wstawiamy na pół godziny do lodówki. Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość 5 mm, wykrawmy kółka, ja robiłam to szklanką i wyszło mi 26 ciasteczek. Każde ciastko smarujemy roztrzepanym białkiem i posypujemy obficie grubo siekanymi orzechami, lekko dociskając, żeby orzechy nam się ładnie przykleiły. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pieczemy 20 minut w piekarniku nagrzanym do 170°C, po upieczeniu studzimy na kratce. Wystudzone ciastka możemy polać mleczną czekoladą, bądź lukrem.




Ciasteczka biorą udział w akcji: