Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drób. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 lipca 2013

Kurczak w mleczku kokosowym z kolendrą



Kurczak w wersji Pascala, przyznam że smaczny. Egzotyczny smak, lekko słodki, aromatyczny, kolorowy sos, miękkie, soczyste mięso. Z pewnością jeszcze powtórzę to danie i wypróbuję inne pomysły Pascala.




Składniki (4 porcje):
  • 50 gram wiórków kokosowych
  • 4 pojedyncze piersi kurczaka
  • 1,5 szklanki mleka kokosowego
  • pół łyżeczki kurkumy
  • 2 pomidory obrane ze skórki, pokrojone w kostkę
  • 2 średnie cebule
  • 3 gałązki tymianku
  • 1/3 szklanki wody
  • sól, pieprz
  • pół średniego ananasa pokrojonego w kostkę (może być z puszki)
  • 3 łyżki posiekanej kolendry (lub kolendra w przyprawie do smaku )
  • 2 łyżki oleju
  • ryż basmati lub zwykły

Mięso myjemy, osuszamy i kroimy na 3-4 kawałki. Opruszamy solą i pieprzem z obu stron.
Na patelni z dodatkiem oleju (najlepiej na woku, patelni/garnku z grubym dnem)  obsmażamy kurczaka, tak aby był lekko rumiany,ale wciąż wilgotny w środku. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę. Smażymy chwilę. Dorzucamy wiórki kokosowe, smażymy około 1 minuty, mieszamy bez przerwy. Dodajemy mleko kokosowe, wodę, kurkumę, pokrojone w kostkę -pomidory i ananasa oraz  tymianek. Dusimy ok. 20 minut pod przykryciem, do momentu aż sos w miarę zgęstnieje. Na koniec doprawiamy danie solą, pieprzem i kolendrą. Podajemy z ugotowanym ryżem.

czwartek, 4 lipca 2013

Grillowany indyk z salsą truskawkową




Oto pyszny indyk grillowany w akompaniamencie salsy truskawkowej..Sama nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem takich nietypowych połączeń, ale muszę przyznać, że duet bardzo smaczny. Salsa ostra, świetnie współgra z soczystym mięsem.


Składniki:
  • kilka podłużnych pasków wyciętych z piersi indyka
Marynata:
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • ząbek zmiażdżonego czosnku
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżka przyprawy do kurczaka
  • 1 łyżka musztardy Dijon
  • 1 łyżka pikantnego ketchupu
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • sok z połowy cytryny
Salsa:
  • pół szklanki pokrojonych w kosteczkę truskawek
  • łyżeczka płynnego miodu
  • łyżka soku z cytryny
  • chili pieprz cayenne
  • pieprz czarny 
  • łyżka posiekanej,świeżej kolendry, lub pół łyżeczki kolendry w proszku
  •  

Składniki na marynatę wymieszajcie i umieśćcie w niej mięso. Marynujcie 2-3h w lodówce.
Truskawki wymieszajcie z miodem i cytryną, a kiedy puszczą soki dodajcie kolendrę i  przyprawcie chilli i pieprzem według uznania.
Mięso nadziać na patyczki do szaszłyków, nie usuwać nadmiaru marynaty, grillować z obu stron na brązowo- złoty kolor. Podawać z salsą z truskawek.

poniedziałek, 6 maja 2013

Kurczak, cukinia i makaron zapiekane w sosie serowym




Delikatna w smaku zapiekanka, sycąca..w zależności od rodzaju sera, jaki się użyje - jest mniej lub bardziej intensywna w smaku..Ja użyłam przede wszystkim mozzarelli więc moja zapiekanka nie była taka wyrazista..myślę, że następnym razem użyję głównie parmezanu). Sos się rozpływa, zapiekanka nie tworzy swego rodzaju zwartej "tarty".



środa, 1 maja 2013

Kurczak w kostce rosołowej

Propozycja na kurczaka z reklamy. Sprawdziłam raz ten przepis i muszę stwierdzić, że mięso faktycznie było aromatyczne, soczyste w środku i delikatnie chrupiące z zewnątrz. Co prawda nie przepadam za kostkami rosołowymi i innymi substytutami "przypraw", ale jeśli Wam to nie przeszkadza, to polecam taką wersję piersi z kurczaka.  Była na prawdę smaczna i co ważne, bardzo szybko się ją przygotowywało.


niedziela, 28 kwietnia 2013

Pulpeciki drobiowe w sosie pomidorowym


Składniki (15-20 małych pulpecików):
  • 100 gram mięsa z podudzia kurczaka
  • 200 gram mięsa z podudzia indyka
  • 70 gram czerstwego chleba (około 3 duże kromki)

środa, 24 kwietnia 2013

Zapiekanka serowa z porem, indykiem i ziemniakami


Danie jednogarnkowe, jak to w zapiekankach często bywa, jedyne co musimy zrobić to pokroić składniki, włożyć do formy, zalać sosem i zapiec. Tak jest i w tym przypadku...Przyznam się szczerze, że miał być indyk pieczony w sosie serowym, ale w trakcie robienia obiadu koncepcja się zmieniła. Danie jest

środa, 3 kwietnia 2013

Kurczak w spodniach

- czyli piersi duszone w porach



W czasach studenckich pracowałam w kilku restauracjach. W jednej z nich podawano właśnie takiego kurczaka. Nie jest to drogie danie, ma niewiele składników, ale smakuje wyśmienicie. Kremowy sos, delikatne mięso, por który nadaje wyrazistości. Polecam zamiast niedzielnego schabowego.

niedziela, 10 lutego 2013

Zielono - czerwona rolada z indyka

-z kuskusem, fenkułem i suszonymi pomidorami



Przepis bierze udział w konkursie "Kujawski ze Smakiem" pod patronatem serwisu Z Pierwszego Tłoczenia, którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A., producent linii Kujawski ze smakiem. Soczysta rolada, niebanalna, trochę pracochłonna, ale warta swego wysiłku. Dzięki dodatku oleju Kujawski z bazylią i czosnkiem zyskuje na smaku, dopełniają go przenikające się aromaty pomidorów suszonych i pietruszki.



Składniki:
  • pierś z indyka (u mnie 85 dkg)
  • olej Kujawski z bazylią i czosnkiem
  • suszone pomidory w zalewie (ja wzięłam 2/3 słoiczka, gdzie było 145 gram masy netto bez zalewy)
  • pół szklanki kaszy kuskus
  • 1 mały fenkuł (u mnie 50 gram)
  • pół pęczka świeżej pietruszki ( u mnie 2 garście mrożonej )
  • 4 łyżki płynnego miodu
  • 1/3 pęczka tymianku
  • pół szklanki delikatnego bulionu
  • sól, pieprz, słodka papryka



Pierś indyka myjemy, osuszamy, nacieramy bardzo dokładnie słodką papryką i solą. 10 łyżek oleju Kujawskiego z bazylią i czosnkiem mieszamy z miodem i nacieramy mięso. Wkładamy do miski, przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na min 5h (ja wstawiłam na 24h). 
Kaszę kuskus zalewamy 1/4 szklanki wody posolonej szczyptą soli. Fenkuł i suszone pomidory (odcedzone z zalewy) kroimy w drobną kosteczkę. Fenkuł zalewamy wrzątkiem na 5 minut, a następnie hartujemy w zimnej wodzie. Pietruszkę siekamy drobno i łączymy z kaszą i fenkułem.
Pierś z indyka wyciągamy z marynaty i rozbijamy tłuczkiem (jednak nie za cienko), żeby się nie pobrudzić możemy przykryć je folią spożywczą. Mięso doprawiamy sola, pieprzem i słodką papryką. Następnie układamy farsz, na przemian , tak aby po przecięciu gotowej rolady, były widoczne dwukolorowe paski. Paski farszu z kuskusem polewamy częścią marynaty (nie całością, bo będzie za dużo)..nabierze lepszej konsystencji i ciekawszego smaku.


Pierś ciasno zawijamy, uważając żeby nie naruszyć struktury farszu i obwiązujemy go sznurkiem wędliniarskim. 
Na patelni rozgrzewamy kilka łyżek oleju Kujawskiego bazylia-czosnek i obsmażamy roladę z każdej strony, tak aby nabrała złoto-brązowego koloru.
Mięso wraz z sosem z patelni przekładamy do rękawa foliowego i wstawiamy do piekarnika na 25 minut na 180st.C (górna i dolna grzałka włączona). Po tym czasie otwieramy rękaw (uważajcie, żeby nie poparzyć się gorącą parą) i wlewamy bulion, starając się polać nim mięso. Pieczemy kolejne 25 minut, w trakcie obracamy jeszcze  mięso, aby druga strona też nasączyła się bulionem i była wilgotniejsza.
Po tym czasie wyłączamy piekarnik, otwieramy drzwiczki, robimy dziurę w rękawie i zostawiamy mięso na następne 10 minut, aby puściło soki.
Roladę kroimy w zgrabne plastry i podajemy ciepłe bądź zimne. Wyśmienite z sokiem, który wytworzył się podczas pieczenia.







Rolada bierze udział w konkursie:



piątek, 8 lutego 2013

Pomidorowo-sezamowym sosem przybrany makaron niedźwiedzi


Jak ja lubię pomidory, a jeszcze bardziej sos pomidorowy... Mój mąż również.. więc dla nas udana kolacja to taka, gdzie w jej składzie jest makaron, kurczak, i sos pomodorowy...ale żeby nie było nudno i przewidywalnie dodałam tym razem sezam. Danie było inne niż zawsze, pikantne, z wyczuwalnym sezamem, a przez to delikatnie chrupiące. Do tego ulubione wino i udana kolacja gwarantowana, prosta a zarazem niecodzienna.



Składniki (na dwie osoby):
  • puszka pomidorów krojonych bez skórki w całości lub krojonych w soku pomidorowym firmy Pudliszki (klik)
  • 1/4 małej czerwonej papryczki chili
  • 1/4 cebuli czerwonej
  • 4 łyżki ziaren sezamu
  • 6 małych kuleczek mozzarelli
  • garść świeżych listków bazylii
  • 2 suszone pomidory z zalewy
  • sól, pieprz biały, papryka słodka
  • łyżka oleju 
  • mała połówka piersi z kurczaka (opcjonalnie)
  • płaska łyżeczka koncentratu pomidorowego  Pudliszki
  • makaron lekko czosnkowy

Jeśli mamy pierś, to myjemy ją, osuszamy i kroimy w małe kawałki. Cebulę siekamy w drobną kosteczkę, podobnie robimy z chili (bez pestek). Pomidory w puszce miksujemy na sos,  w zależności od tego czy chcemy czuć kawałki pomidorów w sosie czy nie - miksujemy krócej bądź dłużej.
Na patelnię wlewamy olej, rozgrzewamy i wrzucamy cebulę z chili i sezamem, lekko podsmażamy i wlewamy sos ze zmiksowanych pomidorów. Jeśli chcemy przygotować danie mięsne z piersią kurczaka, to dodajemy je teraz, wtedy kurczak będzie miękki i delikatny w środku. W między czasie gotujemy makaron.
Sos jest gotowy, kiedy cebula zmięknie, nie trwa to długo..jeśli mamy pierś, to trwa to chwilę dłużej. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem białym i słodką papryką oraz koncentratem pomidorowym. Ja przypraw nie dodałam dużo, ponieważ nie chciałam "zabić" smaku sezamu. Na sam koniec, przed ułożeniem sosu na makaronie dodajemy posiekaną bazylię, i pokrojoną w ćwiartki mozzarellę, przez co zioła nie stracą koloru, a ser będzie delikatnie się ciągnął.
Kiedy polejemy makaron sosem, na wierzch układamy pokrojone w paski suszone pomidory i listek bazylii.







Danie bierze udział w akcji:

         

piątek, 1 lutego 2013

Calzone - serowy kwartet

z sosem pomidorowo-paprykowym



Wymyśliłam! To jest po prostu genialne, przepyszne, idealne, mąż i ja :) Pierwszy raz robiłam calzone i na pewno nie ostatni. Jest to swego rodzaju pizza, za zewnątrz chrupiące ciasto, a w środku pyszny pomidorowo paprykowy sos i bogactwo innych smaków. Cztery rodzaje serów, gdy gryzie się to  calzone nigdy się nie wie, na który kawałek sera się trafi, a to dzięki temu, że kawałki sera są duże i nie mieszają się w jedną "maź". Do tego aromatyczna bazylia i pomidorki koktajlowe i soczysty kurczak..mmm...niebo w gębie. Danie jest sycące. Ja zjadłam połowę jednego calzone i miałam dosyć. 




Składniki  (na 2 calzone o szerokości 26 cm )

Ciasto:
  • 25 gram świeżych drożdży
  • 0,5 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka mąki
  • 1 szklanka wody
  • 3 szklanki mąki
  • łyżeczka suszonego oregano
  • łyżeczka suszonej bazylii
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

Nadzienie:
  • sos Arrabbiata firmy Łowicz (link)
  • 2 duże łyżki jogurtu naturalnego
  • połowa piersi kurczaka
  • pół czerwonej papryki
  • 5 małych kulek mozzarelli sałatkowej
  • 60 gram sera pleśniowego camembert (pół okrągłego opakowania)
  • 50 gram serka topionego naturalnego/śmietankowego
  • 2 plastry sera gouda
  • 2 plastry dobrej jakości szynki (duża średnica)
  • 10 listków bazylii
  • 5 pomidorków koktajlowych
  • sól, pieprz. czerwona słodka papryka

Dodatkowo:
  • garść pestek dyni
  • garść nasion słonecznika
  • rozkłucone jajko do smarowania calzone
  • opcjonalnie mała papryczka chili zielona lub czerwona

Zaczynamy od przygotowania ciasta na calzone. Drożdże kruszymy i rozpuszczamy w szklance ciepłej wody(nie gorącej, bo drożdże nam nie urosną). Następnie dodajemy do niej cukier, łyżeczkę mąki i odstawiamy na dosłownie 5 minut, aby drożdże zaczęły "pracować". W między czasie do 3 szklanek mąki dodajemy sól, oregano, bazylię, oliwę z oliwek, mieszamy ręką, a gdy drożdże będą gotowe, to je również dodajemy do pozostałych składników. Wyrabiamy ciasto, będzie się z początku lepiło, ale po minucie powinno być dobre. Masa powinna być sprężysta, jeśli za bardzo lepi się do rąk, to trzeba dodać odrobinę więcej mąki, ale myślę, że nie będzie to konieczne. Gotowe ciasto odstawiamy po przykryciem w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Mi potroiło swoją objętość po 20 minutach, jednak w przepisie mówi się o 1,5h. Wszystko zależy od drożdży, temperatury i wyrobienia masy.


Kiedy ciasto nam rośnie możemy zabrać się za przygotowanie nadzienia. Pierś płuczemy, osyszamy i kroimy w drobną kosteczkę. Doprawiamy delikatnie solą, pieprzem i słodką papryką. Podsmażamy na patelni na ostrym ogniu, aby zrumienić mięso, w środku może być surowe, bo w piekarniku i tak dojdzie (ja nie muszę dodawać oliwy do smażenia, ale jeśli Wasza patelnia tego wymaga, to dodajcie jej łyżkę, dwie). Paprykę kroimy w drobną kosteczkę, cebulę jeszcze drobniej, mozzarellę i pomidorki na połówki lub ćwiartki, serek topiony na 8 kawałków, ser camembert również na 8 kawałków( zresztą, zróbcie jak uznacie za słuszne, ważne żeby wielkość kawałków Wam odpowiadała).
Teraz przygotowujemy sos, 6 łyżek sosu Arrabbiata firmy Łowicz mieszamy z 2  łyżkami jogurtu naturalnego. 

Gdy ciasto na calzone nam dobrze wyrosło dzielimy je na dwie części. Każdą część wałkujemy, formując okrągły placek o szerokości ok.30 cm, grubości 0,5 - 07, cm. Na każdym placku jedną stronę smarujemy połową sosu, a na drugą wykładamy połowę każdego ze składników na farsz, najpierw plaster szynki i sera gouda, potem kurczaka, paprykę, cebulę, ser topiony, mozzarellę, camembert, połówki pomidorków i po 5 lisków bazylii. Poniżej na zdjęciu widzicie, jak ma to wyglądać.



Kiedy skończymy ten etap zawijamy calzone, stronę z sosem nakładamy na tą z farszem i zlepiamy boki, najlepiej wywijając je do środka i ściskając co jakiś czas, aby mieć pewność, że w trakcie pieczenia boki się nam nie rozejdą. Wierzch ciasta i boki smarujemy rozkłuconym jajkiem i posypujemy dynią i słonecznikiem. Ja przed włożeniem do piekarnika nakułam calzone w 5 miejscach, żeby powietrze w środku miało jak odparować.

Pieczemy z włączoną górną i dolną grzałką przez 13-14 minut w 250 stopniach C. Calzone możemy jeść bez sosu lub dodatkowo możemy maczać go w sosie Arrabiata.




Cazlone - serowy kwartet bierze udział w akcji:



środa, 30 stycznia 2013

Soczyste roladki z piersi

- z szynką i pietruszką


Uwielbiam wszelkiego rodzaju mięsne roladki, drobiowe, wieprzowe, zrazy, devolay'e. Ostatnio na obiad zrobiłam roladkę z piersi, mąż takie lubi. Na początku chciałam zrobić je w jakimś sosie śmietanowym i upiec w piekarniku, ale w ostatniej chwili usmażyłam na patelni, praktycznie bez tłuszczu, wyszły co najważniejsze soczyste, aromatyczne i chrupiące z zewnątrz.




Składniki (dla 2 osób):
  • 1 duża, pojedyncza pierś kurczaka
  • 2 plastry szynki (np. litewskiej)
  • świeża natka pietruszki
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki masła
  • papryka słodka i ostra
  • ząbek czosnku
  • bułka tarta
  • 3-4 łyżki oleju

Pierś kroimy wzdłuż na dwa płaty i rozbijamy delikatnie na płasko, bardzo cienko - uważając, by nie uszkodzić mięsa i nie zrobić niepotrzebmnych dziur. Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę, a następnie wcieramy w piersi. Przyprawiamy mięso solą, pieprzem, paprykami. Na każdym kawałku układamy plaster szynki i po łyżce masła, najlepiej na samym brzegu, aby łatwiej formowało się roladki. Na sam koniec posypujemy posiekaną drobno natką pietruszki, ja lubie gdy jest jej dużo. Zawijamy mięso, uważając, aby masło było  przykryte w taki sposób, aby w trakcie smażenia nie wypłynęło na zewnątrz. Zabezpieczamy roladki przed rozsypaniem wykałaczkami (jeśli to konieczne), i obtaczamy delikatnie w bułce tartej (ja robię to w minimalistyczny sposób, bez jajka, mąki i duzej ilości panierki, nie zależy mi w tym wypadku na tym, Wy możecie zrobić to po swojemu). Tak przygotowane mięso obsmażamy z każdej strony na złoty kolor. Ja na samym początku przykryłam patelnię, żeby pierś szybciej doszła do siebie, ale nie trzymałam jej tak dlugo, bo gdybym smażyła je pod przykryciem cały czas, skórka byłaby miękka, a nam zależy na jej chrupkości. Istotne jest aby "nie przesmazyć" piersi, one na prawdę nie potrzebują długiej obróbki, dochodzą bardzo szybko..w przeciwny,m wypadku wyjdą nam suche.Podałam z ziemniakami z koperkiem i surówką z marchewki.


wtorek, 29 stycznia 2013

Makaron dla studenta

- pikantny o smaku curry



Przedwczoraj nie miałam nic w lodówce, kompletnie. Moja córka jest chora na ospę i nie mogę wychodzić z nią na dwór. Zakupów nie miał kto zrobić. Ale poszperałam i znalazłam kawałek zamrożonej  piersi, pora, cebulę, makaron. Powstał obiad. Co prawda danie nie należy do dietetycznych, zdrowych, nie ma w sobie oszałamiającej ilości warzyw, ale był syty, pikantny i smakował. Z pewnością nie nalezy też do dań skomlikowanych w przygotowaniu i jest tani - coś w sam raz na studencką kieszeń.

Składniki (dla 3 osób): (nie przeraźcię się ilością myslników, połowa to przyprawy, itd.)
  • połowa piersi kurczaka
  • laska kiełbasy (ja dałam polskiej pieczonej, ale w wersji dla biednego studenta może być śląska)
  • jedna średnia cebula
  • por (10 cm białej części :p) 
  • makaron świderki (ja ugotowałam 250 gram dla 3 osób, mozecie dać więcej)
  • mąka do zagęszczęnia sosu
  • olej do podsmażenia (3 łyżki)
  • 1,5 szklanki rosołu drobiowego (dla biednego studenta: pół kostki rosołowej drobiowej, rozrobionej w 1,5 szklanki wody)
  • 2 łyżeczki curry
  • sól, pieprz do smaku
  • papryka słodka i ostra (po płaskiej łyżeczce)


Pierś myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy na kawałki o grubości 2 cm. Doprawiamy solą i pieprzem. Kiełbasę kroimy w drobną kosteczkę, cebulę w piórka, a oczyszczonego pora wzdłuż i następnie na cienkie plasterki.
Na patelnię wlewamy olej i podsmażamy kurczaka i kiełbaskę. Kiedy nam się zezłocą dodajemy cebulę i pora, podsmażamy jeszcze 2-3 minutki. Nastepnie zalewamy wszystko rosołem (lub kostką rosołową z wodą) i dusimy pod przykryciem, aż cebulka zmięknie (ok.10minut). Doprawiamy curry i paprykami. W między czasie gotujemy makaron.
Po upływie wspomnianych wcześniej 10 minut zagęszczamy sos. Ja użyłam 1,5 łyżki mąki, zalałam ją wodą, tak aby się rozpuściła i dobrze połączyła z wywarem na patelni.

Kiedy zagęszczam sos zawsze gaszę płomień pod patelnią, wlewam mąkę i energicznie mieszam, Kiedy mąka się połączy podpalam płomień i dalej mieszam, patrząc czy sos jest dostatecznie gęsty. Kiedy coś mi nie pasuje dodaję więcej wody, lub więcej mąki z wodą.

Teraz najlepiej jeszcze raz sprawdzić smak sosu, ponieważ po zagęszczeniu zmienił delikatnie smak i doprawiamy według gustów większą ilością curry, papryki, soli itd. Podajemy z ugotowanym makaronem.

Makaron dla studenta bierze udział w akcji:

środa, 19 grudnia 2012

Niedźwiedzi makaron z cyckiem

- czyli tagiatelle z dodatkiem kiełbasy i piersi kurczaka



Obiad sam się robi, techniki i wielkiej filozofii nie trzeba. Danie intensywne w smaku, piersi tak nie czuć, ale za to kiełbasa daje ciekawego posmaku, całość dopełnia nutka czosnku i sera. Pyszne:)

Składniki:
  • 1 pojedyncza pierś z kurczaka
  • 1 średnia laska kiełbasy polskiej pieczonej (lub innej intensywnej w smaku)
  • ser cheddar (lub inny intensywny)
  • 1 mała lub połowa średniej, czerwonej cebuli
  • makaron tagiatelle (ja miałam o smaku czosnku, ale jeśli mamy zwykły, to wystarczy dodać ząbek- dwa czosnku)
  • odrobina oliwy/oleju do smażenia
  • sól/pieprz,papryka do smaku



Kiełbasę kroimy w kosteczkę, pierś w małe kawałki, czosnek miażdżymy w prasce, natomiast cebulę siekamy w piórka. Wszystko wrzucamy na patelnię i podsmażamy, uważając, żeby warzywa nam się nie przypaliły. Doprawiamy do smaku. Na sam koniec dodajemy kilka łyżek wody (bulionu drobiowego), około 3-4, a to po to, żeby danie nie było za suche. Obiad ten robi się szybko, ponieważ wszystkie składniki są bardzo drobno skrojone i nie wymagają długiej obróbki.  Makaron gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy. Całość posypujemy dużą ilością startego cheddara. Ja dodałam trochę kiełków rzodkiewki dla smaku (na wierzch) i aby upiększyć potrawę, ale nie jest to konieczne.

wtorek, 4 grudnia 2012

Pijany drób

- czyli kurczak na butelce



      Z góry przepraszam za zdjęcie, ale nie miałam sprzętu i czasu, żeby zrobić inne. Przechodząc do rzeczy - wspaniały pomysł na imieniny cioci lub wizytę teściowej (ja akurat w takich okolicznościach przygotowałam to danie), czyli nie narobimy się, a będzie efektownie i smacznie. Kurczak pieczony jest na butelce z piwem i jest tym piwem polewany, ale nie smakuje nim, alkohol jedynie sprawia, że skórka jest chrupiąca i ma pękną, złoto - brązową barwę. Mięso jest baaaardzoooo soczyste, delikatne, a w dodatku mało kaloryczne, ponieważ cały tłuszcz spływa na blachę. Przepis z "Gotuję, bo lubię".

Składniki:
  • kurczak (ok 2kg)
  • łyżeczka słodkiej papryki
  • łyżeczka ostrej
  • 2 łyżeczki przyprawy do kurczaka
  • 1 łyżeczka vegety
  • 0,5 łyżeczki soli
  • spora szczypta pieprzu
  • 2 łyżeczki oliwy
  • 1 piwo w butelce

     Kurczaka dokładnie myjemy, usuwamy ewentualne "niedoskonałości", suszymy. Szyjkę można wyciąć, można zostawić, wedle uznania. Mięso bardzo dokładnie nacieramy oliwą i posypujemy ze wszystkich stron przyprawami, które najlepiejwcześniej razem zmieszać. Kurczaka przyprawiamy dzień wcześniej i zostawimy na noc w lodówce, najlepiej na całą dobę.
Na następny dzień zdzieramy z butelki etykietę - najlepiej wkładamy na kilka minut do wrzątku lub gorącej wody, wtedy naklejka powinna sama odejść. Odlewamy połowę piwa do szklanki, warto do dzbanuszka z dziubkiem, żeby później łatwiej nam się tym piwem polewało mięso. Nakładamy kurczaka na butelkę i wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy przez 2 godziny.  Po pół godzinie zaczynamy go polewać piwem - i czynność tą powtarzamy co 15 - 20 min.
    Jeżeli wybraliśmy mniejszego kurczaka, to pieczemy go proporcjonalnie krócej, czyli kurczak 1,5 kg - 1h 30min, 1,75kg - 1h 45 min...i tak dalej.
   Jeśli chcemy, żeby piwo z butelki w trakcie pieczenia kipiało, warto dodawać do niego po trochę soli.
   Gdy upłynie czas pieczenia odstawiamy kurczaka na 15-20 minut, żeby puścił soki. Dzięki temu mięso będzie soczyste i delikatne.

Kurczę z Prowansji

- czyli udka kurczaka w ziołach




Aromatyczne mięso z drobiu przyprawione nutą tymianku, rozmarynu, bazylii, oregano, majeraneku, szałwi, mięty...czyli mieszanką ziół, zwanych prowansalskimi. Przygotowanie tego dania zajmuje 5 minut, więc jest to świetna alternatywa, gdy wracamy późno z pracy i nie mamy czasu siedzieć w kuchni i majstrować w garach. Skórka kurczaka jest chrupiąca, a mięso soczyste i miękkie.

Składniki (na 2 porcje):


  • 2 udka z kurczaka
  • gotowa mieszanka ziół prowansalskich 
  • duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • sól morska, pieprz
  • ulubiona oliwa (ewentualnie olej lub masło- 2 łyżki)
  • (ewentualnie papryka słodka/ostra)
  • ja dodałam jeszcze natkę pietruszki, ponieważ lubię jej smak i dodaję jejwszędzie, Wy możecie ją pominąć :)



Udka myjemy, osuszamy ręcznikiem kuchennym,smarujemy oliwą (jeśli mamy masło, to dodajemy je na końcu, przed wstawieniem dopiekarnika) i przyprawiamy. Warto dodać sporo ziół, żeby udka po upieczeniu były aromatyczne (jeśli mamy czas, to można ziół dodać trochę mniej i włożyć na 2-3 godziny do lodówki,żeby mięso nabrało ich smaku). Ja nie jestem zwolennikiem mocno słonych potraw, ale jeśli chodzi o udka, to trzeba trochę tej soli dodać, żeby datarła ona do wewnętrznych warst koło kości. Naokoło mięsa rozsypujemy cebulę pokrojoną w piórka i ząbki czosnku (teraz przyszedł czas na masło, jeśli je wybraliśmy, kawałeczki tłuszczu rozkładamy na mięsie). Ułożone w żaroodpornym naczyniu udka umieszczamy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni C. Pieczemy około 45 minut aż zbrązowieją.