środa, 19 grudnia 2012

Choinki z piernika




Bardzo efektowna ozdoba na Święta Bożego Narodzenia. Wystarczą foremki w kształcie gwiazdek o różnych wymiarach - minimum 5, ciasto piernikowe i trochę lukru do sklejenia. 


Składniki:
10 pierników w kształcie gwiazdek
lukier biały (białko + cukier puder)
kolorowe perełki, cukier puder do ozdoby

Najlepiej, jeżeli przygotujemy na jedną choinkę po 2 sztuki gwiazdek z każdego wymiaru, wtedy drzewko jest bardziej "dorodne". Nie muszę chyba dodawać, że na początek sklejamy ze sobą największe gwiazdki i stopniowo dodajemy co raz mniejsze, pamiętając o tym, aby ramiona gwiazdek nie nachodziły na siebie. Warto również do łączenia ciasteczek użyć grubszej warstwy lukru, to również gwarantuje lepszy efekt końcowy.


W tle choinka wykonana z makaronu :)





Babka majonezowa





Od razu zaznaczam, że mimo dodatku majonezu, babka jest słodka, nie wytrawna :). Ciasto jest miękkie i, co najważniejsze dla mnie - wilgotne w środku, o wyczuwalnej cytrynowej nucie.

Składniki (na keksówkę 25 cm x 12 cm):
  • 4 jaja
  • 1 majonez 150g
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki cukru
  • skórka starta z 1 cytryny lub olejek cytrynowy


Ubijamy białka, pod koniec dodajemy żółtka i cukier. Przesiewamy mąkę z proszkiem i stopniowo łączymy z masą jajeczną. . Kiedy ciasto będzie gładkie dodajemy majonez i skórkę cytrynową (olejek cytrynowy), cały czas miksując. Wylewamy do foremki wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką. Pieczemy w 170 stopniach przez 30-35 minut. Po upieczeniu nie wyciągamy babki od razu z piekarnika, najlepiej zostaić ją jeszcze do wystygnięcia przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.



Piernikowe pierniki o smaku piernika

   - przepis II


Moja siostra mówi, że te pierniki smakują, jak pierniki.. kto by pomyślał :) Przepis z tegorocznego numeru "Moje smaki życia". Mi pierwsze pierniki wyszły twarde, masa się bardzo lepiła, więc dodałam mąki. Zmodyfikowałam więc odrobinę przepis.

Składniki:
  • 600 g mąki pszennej
  • 1,5 szklanki miodu
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3/4 kostki masła
  • 1 opakowanie przyprawy do pierników
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka sody/proszku do pieczenia
  • szczypta soli


Miód podgrzać na małym ogniu z cukrem, przyprawami i masłem. Co jakiś czas trzeba zamieszać masę i pilnować, aby się nie zagotowała. Gdy składniki się połączą musimy zdjąć naczynie z ognia i odstawić do ostygnięcia (jak dobrze, że mróz za oknem ;p). Mąkę należy przesiać z sodą i solą. Dodać masę miodową i roztrzepane jajko. Wyrabiamy gładkie, elastyczne, lśniące ciasto. Początkowo jest ono dość lepkie i rzadkie, dlatego warto przygotować je dzień wczesniej i zostawić na noc w lodówce, żeby stężało. Jeżeli ciasto nadal będzie nam za rzadkie/lepkie, to nie bójmy się dodać odrobinę więcej mąki.Gotowe ciasto rozwałkowujemy na ok 0,5 cm, wykrawamy pierniczki i pieczemy w 180 st przez 8-10 minut.



Bonkowe rurki

- rurki z ciasta francuskiego z kremem karpatkowym




Proste w przygotowaniu, a efekt jak z piekarni. Przepis mam od koleżanki, zadziwił mnie fakt, że wykonała je sama..zastanawiałam się, jak mogły wyjść jej te "rurki"..A to najzwyczajniej w świecie były odpowiednie do tego foremki. Nie zastanawiając się długo zaopatrzyłam się w ten wynalazek...i oto co mi wyszło.

Składniki (30 sztuk):
  • krem karpatkowy (ja miałam tzw. "gotowca" z paczki, do którego potrzebowałam jeszcze mleko i masło)
  • 2 ciasta francuskie
  • białko do smarowania ciasta
  • cukier do posypania (brązowy lub biały)
  • specjalne foremki do robienia rurek z ciasta 

Rurki można też wypełnić ubitą na sztywno kremówką, dla pewności dodajcie fix śmietanowy...są pyszne...a w zasadzie nawet lepsze... :)


Przygotowujemy krem karpatkowy i studzimy go. Ciasto francuskie kroimy w paski, szerokości ok 2,5-3 cm i nawijamy na foremki. Smarujemy rozkłuconym białkiem i posypujemy cukrem. Pieczemy ok 20 minut w 190 stopniach (ja miałam włączony termoobieg). Po wystygnięciu rurki napełniamy kremem.

Sypany jabłecznik





Dostałam bardzo dużo jabłek i musiałam je przerobić, a jak już jabłka gotowały się w garnku wpadłam na pomysł, aby upiec szarlotkę. Znalazłam ciekawy przepis (Moje wypieki)...BARDZO CIEKAWY.  Chodzi o to, że ciasta nie trzeba wyrabiać, nie potrzebujemy miksera, nie musimy też go ucierać..dziwne? No dziwne, a jednak możliwe. Bałam się, że to zbyt dziwne, żeby wyszło, ale jabłecznik wyszedł przepyszny, bez zakalca...Chodzi o to, że roztopione masło i sok z jabłek zespalają w trakcie pieczenia suche składniki, dzięki czemu ciasto pięknie rośnie. Jabłecznik jest aromatyczny, ma chrupiącą skórkę zaraz po wystygnięciu - wtedy jest najlepszy. Na drugi dzień szarlotka miękkie, ale nie traci walorów smakowych. Zmodyfikowałam go jedynie o krem z karpatki, który został mi z robienia rurek z kremem (patrz przepis w dziale Ciasta i ciasteczka). 



Składniki (na tortownicę 26):
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 szklanki cukru (lub mniej, w zależności od słodkości jabłek)
  • 1,5 szklanki kaszy manny
  • 2 czubatej łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 kg jabłek, najlepiej kwaśnych 
  • 3/4 kostki masła - zimny (około 170 g)
Opcjonalnie:
  • cynamon
  • krem z karpatki (z 1/3 porcji gotwca z paczki)

Sypkie produkty, czyli mąkę, cukier, kaszę i proszek do pieczenia dokładnie  wymieszać i podzielić na 3 równe porcje. Jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach (w orginalnym przepisie) lub podzielić na ćwiartki, podsmażać na patelni bez tłuszczu (przez ok. 20min.) i rozdrobnić delikatnie np.tłuczkiem do ziemniaków (w mojej wersji).
Formę smarujemy tłuszczem i obsypujemy bułką tartą/mąką. Następnie na dno formy wysypujemy pierwszą częśc sypkich produktów, nakłądamy 1/2 części jabłek (opcjonalnie: posypujemy cynamonem, dodajemy krem z karpatki, robiąc małe kleksy). Na wierzch wysypujemy drugą część suchych składników, resztę jabłek (opcjonalnie: cynamon) i  przykrywamy ostatnią porcją suchych składników. Wyciągamy masło z lodówki i ścieramy je na tarce o grubych oczkach wprost na wierzch ciasta.
Pieczemy w temperaturze 180ºC przez około 60 minut.





Pierniczki Zenka

  - przepis I


Te pierniki robiłam rok temu na Święta Bożego Narodzenia. Dobre jest to,że nie trzeba ich robić wcześniej i wstawiać do lodówki, a wystarczy zagnieść ciasto i od razu brać się do wycinania ciasteczek. Są dosyć miękkie, aromatyczne i jeśli nie lubimy miodu, to ten przepis jest dla nas, bo wymaga jedynie 2 łyżek tego żółtego cuda. Przepis mam z bardzo starej książki-czasopisma..sama nie wiem, jak go nazwać, a tytułu nie mam, bo pies zjadł okładkę :P



Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 2 jajka (jedno do ciasta, drugie do smarowania ciasteczek)
  • 3/4 szklanki cukru
  • łyżka masła
  • 2 łyżki miodu
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka utłuczonych przypraw (cynamon, goździki,pieprz)


Do przesianej mąki wlać rozpuszczony gorący miód i łyżką wyrobić ciasto.Dodać cukier, sodę, przyprawy, a gdy masa lekko przestygnie - masło i jedno jajko. Następnie dokładnie wyrobić ciasto ręką, aż będzie gładkie. Gotowe rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy. Wykrawać pierniczki, posmarować je rozmąconym jajkiem i piec w temperaturze 180 st ok 15 minut. Gotowe, przestygnięte ciasteczka dekorować wedle uznania. W zamkniętej puszce można je przechowywać nawet do kilku tygodni.



Niedźwiedzi makaron z cyckiem

- czyli tagiatelle z dodatkiem kiełbasy i piersi kurczaka



Obiad sam się robi, techniki i wielkiej filozofii nie trzeba. Danie intensywne w smaku, piersi tak nie czuć, ale za to kiełbasa daje ciekawego posmaku, całość dopełnia nutka czosnku i sera. Pyszne:)

Składniki:
  • 1 pojedyncza pierś z kurczaka
  • 1 średnia laska kiełbasy polskiej pieczonej (lub innej intensywnej w smaku)
  • ser cheddar (lub inny intensywny)
  • 1 mała lub połowa średniej, czerwonej cebuli
  • makaron tagiatelle (ja miałam o smaku czosnku, ale jeśli mamy zwykły, to wystarczy dodać ząbek- dwa czosnku)
  • odrobina oliwy/oleju do smażenia
  • sól/pieprz,papryka do smaku



Kiełbasę kroimy w kosteczkę, pierś w małe kawałki, czosnek miażdżymy w prasce, natomiast cebulę siekamy w piórka. Wszystko wrzucamy na patelnię i podsmażamy, uważając, żeby warzywa nam się nie przypaliły. Doprawiamy do smaku. Na sam koniec dodajemy kilka łyżek wody (bulionu drobiowego), około 3-4, a to po to, żeby danie nie było za suche. Obiad ten robi się szybko, ponieważ wszystkie składniki są bardzo drobno skrojone i nie wymagają długiej obróbki.  Makaron gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy. Całość posypujemy dużą ilością startego cheddara. Ja dodałam trochę kiełków rzodkiewki dla smaku (na wierzch) i aby upiększyć potrawę, ale nie jest to konieczne.

czwartek, 6 grudnia 2012

Papryka faszerowana

 -mięsem mielonym z ryżem



Tak, wiem...trochę się przypaliła :) Propozycja mielonego / gołąbków..tylko zamiast ziemniaków/kapusty - mamy paprykę. Filozofii tutaj wielkiej nie ma.. Papryka jest soczysta, natomiast farsz aromatyczny. Tutaj akurat zrobiłam mięso bez żadnego "zagęszczacza", przez co farsz był sypki, jeśli ktoś chciałby bardziej zwarte nadzienie, to polecam dodanie jednego jajka. Warto kupować do tego dania małe egzemplarze papryki, a kwestia koloru zależy od indywidualnych preferencji.

Składniki (małe papryki - 3szt, duże- 2szt):
  • 25 dkg mięsa mielonego
  • 100 gram ryżu 
  • jedna mała cebula (ja dodałam pół na pół czerwonej i białej)
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • papryka czerwona słodka i ostra
  • oliwa
Opcjonalnie:
  • jajko



Gotujemy ryż z dodatkiem soli na sypko (chyba,że wolimy konsystencję papki, to trzymamy go na ogniu dłużej). Papryki myjemy, odcinamy im wierzchy (nie wyrzucamy ich) i usuwamy pestki i białe błonki ze środka. Mięso mielone podsmażamy na oliwie z pokrojoną w kostkę cebulą i startym czosnkiem. Doprawiamy solą, pieprzem i paprykami. Chodzi tylko o delikatne podsmażenie mięsa, upiecze się ono w piekarniku. Następnie łączymy go z ryżem (i ewentualnie jajkiem - jeśli dodajemy jajko,to szybko mieszamy, żeby sięnam nie ścięło, a najlepiej jeśli chwilkę odczekamy, żeby mielone przestygło). Dobrze wyrabiamy masę i napełniamy nią papryki, które potem wstawiamy na 45 minut do nagrzanego do 180 stopni piekarnika.Wierzchy papryk najlepiej nałożyć 10 minut przed końcem pieczenia aby nam nie zczerniały (tak jak mi:) )
Pieczemy ok 45 min w 180st (nakładając wierzchy papryk ok 5-10 min przed końcem pieczenia).




wtorek, 4 grudnia 2012

Dżem z dyni i pomarańczy


Dżem z dyni? Niejeden z moich bliskich zrobił minę..jak można zrobić dżem z dyni..i jak może on samkować..przecież to warzywo? Nie doceniamy jej jednak, dynia dopasowuje się do innych smaków jak kameleon, w zależności co do niej dodamy, nabiera ona smaku moreli, cytryny, pomarańczy...To moja druga odsłona dyni, wcześniej robiłam dynię z galaretką brzoskwiniową, a teraz wersja cytrusowa z pomarańczą. Konfitura robi się sama, od czasu do czasu trzeba tylko przemieszać, składnikówteżnie ma wiele. 

Składniki (na 6 średnich słoczków):

  • 2 kg dyni
  • 4 pomarańcze
  • szklanka cukru
  • opcjonalnie 1 cytryna


Dynię kroimy w kostkę, zasypujemy cukrem, odstawiamy na dwie godzinki, żeby puściła soki. Następnie gotujemy na małym ogniu, aż zmięknie i będzie można ją "zmiażdżyć" rozdrabniaczem do ziemniaków, albo blenderem (ja wolę tę pierwszą opcję, bo lubię czuć drobinki w dżemie). Obrane ze skórki cytrusy blendujemy i razem z sokiem dodajemy do papki dyniowej, gotujemy tak długo, aż powstanie nam odpowiednio gęsta masa. W zależności od preferencjo dodajemy mniej lub więcej cukru, dżem trzeba wysmakować i dosłodzić wedle uznania. Przekładamy do wyparzonych słoiczków i pasteryzujemy 20 minut.

Uniwersalne ciasto naleśnikowe





Nie ma to jak naleśniki, dobre na słodko, wytrawnie, same, lubią je młodzi i starzy, można z nich zrobić cuda. U nas w Bydgoszczy jest restauracja "Manekin", którą zna chyba każdy, kto jada czasami na mieście.. Serwują właśnie naleśniki, pod każdą postacią. Podaję przepis uniwersalny, do każdego rodzaju nadzienia, jekie chcielibyście z nimi zjeść. W zależności od preferencji można dodać więcej mąki, jeśli chcemy, aby ciasto było bardziej "zbite", można też dodać pół łyżeczki proszku do pieczenia, aby bardziej nam wyrosło.


 Składniki (w zależności od średnicy patelni - 4 do 7 placków):
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 1/4 szklanki wody (może być gazowana, żeby ciasto było pulchniejsze)
  • odrobina soli lub/i cukru
  • odrobina oleju, aby nie dodawać go na patelnię



Składniki miksujemy, aż do uzyskania płynnej, jednolitej konsystencji. Pierwszy naleśnik jest zawsze nieudany, nie wiem dlaczego, może chodzi o rozgrzanie patelni (?)..nieistotne, chodzi o to, że smakujemy pierwszego naleśnika, jeśli coś nam nie odpowiada to dodajemy więcej mąki/wody.. to ważny etap, jeśli chcemy aby naleśniki nam wyszły, dobrze się usmażyły i smakowały. Podajemy z ulubioną konfityrą, twarogiem i miodem, świeżymi owocami, nutella i bananem...lub na wytrwanie - zapiekamy z szynką i serem, farszem do lasagne...jak kto lubi.

WZORKI : Jak zrobić serduszko na cieście..to bardzo proste. Na rozgrzaną patelnię nakładmy kleksa, rozprowadzamy łyżką masę rusując serce, czekamy 15-20 sekund i wlewamy ciasto jak na normalnego naleśnika. Narsowane wcześniej serce szybciej nam zbrązowieje i będzie świetnie zdobiło ciasto.




Sałatka rodem z PRL-u

- czyli zwykła jarzynowa z majonezem




Jak pomyślę o tej sałatce, to od razu przypomina mi się dzieciństwo..i sylwester, święta, urodziny, zloty rodzinne... Taka sałatka zawsze musiała być na stole. Teraz modne są sałatki lekkie, ze świeżych warzych , chrupiące, z różnymi odmianami sałat. Nie twierdzę, że ich nie lubię, ale tej sałatki nigdy się nie wyprę...

Składniki ( na dużą miskę :P ):
  • 3-4 ugotowane marchwie (lub słoik pokrojonej w kostkę, gotowanej marchwii)
  • 5 ugotowanych ziemniaków
  • 4-5 ogórków kiszonych
  • puszka groszku konserwowego
  • puszka kukurydzy
  • puszka czerwonej fasoli
  • mała cebula
  • pół jabłka
  • średni słoik majonezu
  • 2-3 łyżeczki musztardy sarepskiej
Opcjonalnie:
  • 2 laski kiełbasy (np. polska pieczona)


Ziemniaki, marchewkę, ogórki (kiełbasę), kroimy w kostkę (ale nie za drobną, ja lubię czuć co jem,nie lubię "sieczki"), cebulę w bardzo drobną kosteczkę, jabłko ścieramy na tarce. Wszystkie składniki wkładamy do dużej miski i mieszamy, dodajemu majonez i musztardę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Odstawimy na noc do lodówki do "przegryzienia" smaków.

Pijany drób

- czyli kurczak na butelce



      Z góry przepraszam za zdjęcie, ale nie miałam sprzętu i czasu, żeby zrobić inne. Przechodząc do rzeczy - wspaniały pomysł na imieniny cioci lub wizytę teściowej (ja akurat w takich okolicznościach przygotowałam to danie), czyli nie narobimy się, a będzie efektownie i smacznie. Kurczak pieczony jest na butelce z piwem i jest tym piwem polewany, ale nie smakuje nim, alkohol jedynie sprawia, że skórka jest chrupiąca i ma pękną, złoto - brązową barwę. Mięso jest baaaardzoooo soczyste, delikatne, a w dodatku mało kaloryczne, ponieważ cały tłuszcz spływa na blachę. Przepis z "Gotuję, bo lubię".

Składniki:
  • kurczak (ok 2kg)
  • łyżeczka słodkiej papryki
  • łyżeczka ostrej
  • 2 łyżeczki przyprawy do kurczaka
  • 1 łyżeczka vegety
  • 0,5 łyżeczki soli
  • spora szczypta pieprzu
  • 2 łyżeczki oliwy
  • 1 piwo w butelce

     Kurczaka dokładnie myjemy, usuwamy ewentualne "niedoskonałości", suszymy. Szyjkę można wyciąć, można zostawić, wedle uznania. Mięso bardzo dokładnie nacieramy oliwą i posypujemy ze wszystkich stron przyprawami, które najlepiejwcześniej razem zmieszać. Kurczaka przyprawiamy dzień wcześniej i zostawimy na noc w lodówce, najlepiej na całą dobę.
Na następny dzień zdzieramy z butelki etykietę - najlepiej wkładamy na kilka minut do wrzątku lub gorącej wody, wtedy naklejka powinna sama odejść. Odlewamy połowę piwa do szklanki, warto do dzbanuszka z dziubkiem, żeby później łatwiej nam się tym piwem polewało mięso. Nakładamy kurczaka na butelkę i wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy przez 2 godziny.  Po pół godzinie zaczynamy go polewać piwem - i czynność tą powtarzamy co 15 - 20 min.
    Jeżeli wybraliśmy mniejszego kurczaka, to pieczemy go proporcjonalnie krócej, czyli kurczak 1,5 kg - 1h 30min, 1,75kg - 1h 45 min...i tak dalej.
   Jeśli chcemy, żeby piwo z butelki w trakcie pieczenia kipiało, warto dodawać do niego po trochę soli.
   Gdy upłynie czas pieczenia odstawiamy kurczaka na 15-20 minut, żeby puścił soki. Dzięki temu mięso będzie soczyste i delikatne.

Kurczę z Prowansji

- czyli udka kurczaka w ziołach




Aromatyczne mięso z drobiu przyprawione nutą tymianku, rozmarynu, bazylii, oregano, majeraneku, szałwi, mięty...czyli mieszanką ziół, zwanych prowansalskimi. Przygotowanie tego dania zajmuje 5 minut, więc jest to świetna alternatywa, gdy wracamy późno z pracy i nie mamy czasu siedzieć w kuchni i majstrować w garach. Skórka kurczaka jest chrupiąca, a mięso soczyste i miękkie.

Składniki (na 2 porcje):


  • 2 udka z kurczaka
  • gotowa mieszanka ziół prowansalskich 
  • duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • sól morska, pieprz
  • ulubiona oliwa (ewentualnie olej lub masło- 2 łyżki)
  • (ewentualnie papryka słodka/ostra)
  • ja dodałam jeszcze natkę pietruszki, ponieważ lubię jej smak i dodaję jejwszędzie, Wy możecie ją pominąć :)



Udka myjemy, osuszamy ręcznikiem kuchennym,smarujemy oliwą (jeśli mamy masło, to dodajemy je na końcu, przed wstawieniem dopiekarnika) i przyprawiamy. Warto dodać sporo ziół, żeby udka po upieczeniu były aromatyczne (jeśli mamy czas, to można ziół dodać trochę mniej i włożyć na 2-3 godziny do lodówki,żeby mięso nabrało ich smaku). Ja nie jestem zwolennikiem mocno słonych potraw, ale jeśli chodzi o udka, to trzeba trochę tej soli dodać, żeby datarła ona do wewnętrznych warst koło kości. Naokoło mięsa rozsypujemy cebulę pokrojoną w piórka i ząbki czosnku (teraz przyszedł czas na masło, jeśli je wybraliśmy, kawałeczki tłuszczu rozkładamy na mięsie). Ułożone w żaroodpornym naczyniu udka umieszczamy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni C. Pieczemy około 45 minut aż zbrązowieją.






Schab duszony z warzywami


Przepis na pyszny, soczysty schab z aksamitnym sosem. Dla tych, którzy nie lubią suchych potraw, tylko pyszny, domowy sos.

Składniki (na 4 porcje):
  • 4 kawałki (plastry?) schabu
  • 10 pieczarek
  • 2 średnie marchewki
  • korzeń pietruszki
  • natka pietruszki
  • mała cebula
  • sól, pieprz (może być biały),
  • papryka czerowna ostra i słodka
  • 2 szklanki wywaru z rosołu ( lub z kostki )
  • mąka do zagęszczenia sosu
  • 4-5 łyżek oleju do smażenia

Pieczarki myjemy i kroimy na połówki, ewentualnie ćwiartki, marchewki i pietruszkę - w krążki, cebulę -w piórka. Na patelni rozgrzanej do czerwoności rumienimy schab po obu stronach, dodajemy warzywa i zmniejszamy delikatnie ogień, po 5 minutach dolewamy wywar z rosołu i dusimy pod przykryciem 30-40 minut. Teraz jest czas aby przyprawić wywar,  (nie robiłam tego wcześniej, aby mięso nie bylo suche i łykowate) dodajemy do smaku obie papryki, pieprz i jeśli to konieczne- sól. Dosypujemy posiekaną drobno natkę - około garść. Aby zagęścić sos, najlepiej wyjąć z garnka (patelni) mięso.W szklance rozrabiamy mąkę z wodą, dodajemy do wywaru i energicznie mieszamy, aby nie porobiły się nam grudki. Dodajemy mięso i sprawdzamy jeszcze raz smak sosu, który po dodaniu mąki, delikatnie się zmieni. Gotowe. Podajemy najlepiej z kaszą, i jeśli nadal mamy za mało warzyw - z surówką z buraczków lub ogórkiem korniszonym.

piątek, 30 listopada 2012

Smak dzieciństwa

- czyli kruche ciasteczka z marmoladą

 



Od tygodnia jestem chora, przez cały czas tylko chusteczki, mleko z czosnkiem i miodem, szkoła, pisanie prac zaliczeniowych i córeczka ( akurat córeczka, to sama przyjemność)....nie było czasu na pichcenie.. No ale święto! Mąż wczoraj wrócił z delegacji, więc postanowiłam zrobić Jego ulubione ciasteczka, maślane, kruche, z pyszną różaną marmoladą..wprost jak z piekarni. Wyśmienite do kawy i herbaty.. Zabieram jutro kilka na zajęcia, bo już jakiś czas temu obiecałam, że coś zrobię, po tym jak koleżanka zrobiła pyszny jabłecznik... Ciasteczka są banalne w przygotowaniu, robi się je szybko, ciasta nie trzeba chłodzić przed wałkowaniem, a piecze się zaledwie 10 min..Genialny pomysł na Święta Bożego Narodzenia, które zbliżają się małymi kroczkami. Przepis z "Domowe wypieki, about what we love the most".



Składniki (na ok. 35-40 ciasteczek)
  • 175g mąki (szklanka) 
  • 3 żółtka
  • 1 duże opakowanie cukru waniliowego
  • 110g masła (temperatura pokojowa)
  • 65g cukru pudru (1/3 szklanki)
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 1 małe opakowanie marmolady  


Ze składników (oprócz marmolady oczywiście) ręcznie  zagniatamy ciasto. (Połączyć suche składniki, czyli mąkę, cukier waniliowy i cukier puder oraz proszek do pieczenia, a potem dodać do tego masło i żółtka). Jeśli masa  będzie za bardzo lepka, można dodać odrobinę więcej mąki. Dzielimy ciasto na dwie części (tak będzie łatwiej, poza tym z podanej porcji wyjdą nam dwie blachy), rozwałkowujemy jedną część i wykrawamy foremką ciasteczka. Aby uzyskać taki kształt, jak widzicie u mnie, należy bardzo cienko rozwałkować ciasto (tak na 3mm), wyciąć gwiazdki i zlepić dwie gwiazdki na kształt kwiatka. Aby je zlepić, można posmarować jedną gwiazdkę na środku rozkłuconym białkiem i nałożyć na to drugi kawałek ciasta, docisnąć... Ta wersja jest bardziej "pewna". Lub druga opcja, nałożyć dwie gwiazdki na siebie i mocno przycisnąć po środku, aby ciasto się zlepiło, powstałe zagłębienie i tak potem wypełnimy marmoladą. Następnie nakładamy marmoladę, w ilości takiej, aby nam smakowało... ja osobiście wolę mniej. Układamy ciastka na wysmarowanej tłuszczem blaszce lub wyłożonej papierem do pieczenia (lepiej), pieczemy 10 minut w temp. 180st, doglądając, czy nie palą się nam brzegi - każdy piekarnik grzeje inaczej. Pod sam koniec należy bardzo uważać, aby nie zwęglić ciasteczek, ponieważ z bladych w jednym momencie robią się złote, a potem brązowe.



wtorek, 27 listopada 2012

Dżem dyniowy z galaretką



Hmmm..karoten w słoiku, słodki, o smaku brzoskwiniowym... Dobra alternatywa na zimowe poranki, żeby przypomnieć sobie smak lata. Odpowiednio przybrany słoik,może być oryginalny prezentem na święta dla bliskich. Przepyszny do naleśników, maślanych bułeczek, będzie smakował dzieciom, a do tego wymaga mało składników, jest prosty w przygotowaniu i tani. Więc nawet zapracowani znajdą chwilę aby je przyrządzić, a Ci o małych zdolnościach kulinarnych, też sprostają zadaniu. 


Składniki (na 6 słoiczków od dżemu):
  • 2,5 kg dyni (ja dałam makaronowej)
  • 0,3 - 0,5 kg cukru (wedle upodobań)
  • 2 galaretki brzoskwiniowe lub morelowe
  • 2-3 łyżeczki kwasku cytrynowego (wedle upodobań)
  • odrobina olejku  cytrynowego



Dynię zetrzeć na tarce lub pokroić w kostkę i rozgotować. Podczas gotowania dodać cukier, kwasek, galaretki, zapach. W trakcie smakujemy, najlepiej przestudzone na łyżeczce, i ewentualnie dodajemy do smaku cukru. Smażymy około pół godziny, trzeba obserwować jaką konsystencję chcemy osiągnąć, dodam, że po wystygnięciu dżem trochę zgęstnieje. Następnie bardzo gorące przekładamy do słoiczków i zakręcamy. Stawiamy słoiki do góry dnem i pasteryzujemy 15 minut.

Tatusine Tomato

   - czyli pomidory w zalewie




Uwielbiam pomidory, oczywiście te z ogródka lub szklarni taty...ma ich zawsze za dużo, a ja przygarniam każdą ilość, część jem od razu z cebulką, a resztę zaprawiam na zimę, żeby potem dodawać je do spaghetti, zupy pomidorowej, fasolki po bretońsku, zagryzać do procentów.... A robi się je mega szybko.

Składniki:
  • pomidory
  • solanka (czyli woda doprawiona wedle uznania solą)
  • oliwa / olej
Opcjonalnie:
  • bazylia
  • pietruszka
  • cebula
  • pieprz
Pomidory możemy sparzyć i obrać ze skórki, lub pozostawić ze skórką. Ja kroje je na pół i wykrawam zgrubienia, układam ciasno w wyparzonych słoikach, bo nie zależy mi na ich kształcie. Zalewamy gorącą solanką (można zimną), dodajemy parę kropel oliwy lub oleju, zakręcamy słoiki i pasteryzujemy 20 minut... Potem odkładamy dnem do dołu i gotowe. Opcjonalnie można dodać wymienione przyprawy, najlepiej świerze zioła, czy po dwa plasterki cebuli na słoik.

Spaghetti bolognese

- bo męża bolał ząb





Już dawno miałam ochotę na makaron z mięsem i pomidorami, a ponieważ wczoraj męża bolał ząb i chciał jakąś mrożonkę przyłożyć sobie na uśmieżenie bólu, to z zamrażalnika wyciągnęłam mielone... Uwielbiam, kiedy nie muszę myśleć co zrobić na obiad, tylko życie podrzuca mi pomysły :) Moja wersja spaghetti, w zasadzie nigdy nie robię go z przepisu, tylko dodaję składniki na oko.... Oto co mi wyszło.

Składniki:
  • spaghetti
  • oliwa
  • 200-250 gram mielonego (wieprzowe)
  • mała cebula, pokrojona w piórka
  • pomidory w zalewie ze spiżarni - przepis w dziale "Zaprawy" ( lub z puszki )
  • duży ząbek czosnku
  • suszona bazylia i oregano
  • sól, pieprz, czerwona słodka i ostra papryka
  • przecier pomidorowy - łyżeczka

Opcjonalnie:
  • 0,25 -0,5 szkl. czerwonego wina

Na rozgrzanej oliwie (łyżka, dwie) podsmażamy mielone, ok 5min, które w między czasie staramy się rozdrobnić. Dodajemy cebulę i zmiażdżony czosnek, czekamy aż cebula się zeszkli i wlewamy pomidory z zalewą, które podobnie jak mięso mielone  - rozdrabniamy. Ja lubię kiedy czuć kawałki pomidora, więć nie robię z niego całkowitej miazgi. Dodajemy sól, pieprz, papryki, przecier, wino. Po 10 minutach dodajemy bazylię i oregano. Jeżeli sos jest dla nas za gęsty można dodać odrobinę wody.
W osolonej wodzie z dodatkiem oliwy gotujemy makaron. Odcedzamy na durszlaku, przelewamy zimną wodą, żeby nam się nie posklejał. Można podawać z tartym parmezanem.

sobota, 24 listopada 2012

Pałeczki pomarańczowe

- czyli kandyzowana skórka pomarańczy w gorzkiej czekoladzie




Nie pamiętam, czy to było rok temu czy dwa lata temu na Święta Bożego Narodzenia..ale wtedy właśnie pierwszy raz jadłam te pyszności u przyjaciółki W. Natchniona ostatnio myślą, żeby wykorzystywać w miarę możliwości wszystkie części produktów, które kupuję, postanowiłam wykorzystać wspomniane w tytule skórki pomarańczowe. Niektórych z Was zniechęci już sam tytuł, skórka kandyzowana..feee..fakt, ja też jej nie lubiłam,dopóki nie posmakowałam tej robionej w domowy sposób, nie ze sklepu. Jeżeli spróbujecie, to na pewno się nawrócicie. Do tego ten aromatyczny, niebanalny zapach...Te pomarańczowe czekoladki mają na prawdę wyrafinowany smak i nadają się (oprócz zjedzenia) na drobny prezent. Aby je zrobić, należy zacząć od zrobienia kandyzowanej skórki pomarańczy. 

Składniki na pomarańczową skórkę kandyzowaną:

  • skórka ze świeżo obranych pomarańczy -  w liczbie 4 sztuk 
  •  niepełna szklanka cukru (mniej więcej tyle ile waży skórka)
  • woda- objętościowo tyle ile cukru

Opcjonalnie:
  • gorzka czekolada


Wyszorowane i spażone pomarańcze obieramy ze skórki, którą następnie kroimy w paseczki. Ja wolę w miarę szerokie paski, żeby było "co złapać" i "co obtaczać" w czekoladzie. Biały miąższ spod skórki warto w miarę skrupulatnie usunąć, ponieważ jest gorzkie. Tak przygotowaną skórkę wkładamy do garnka z wodą i gotujemy na wolnym ogniu przez 10-15 minut, a następnie odcedzamy na sitku. W tym samym garnku rozpuścić cukier i zagotowujemy syrop (dodajemy troszkę wody, jeśli za dużo nam się wygotowało, pamiętając jednak, że ma nam powstać gęsty syrop a nie napój), a następnie dodajemy do niego skórkę. Gdy skórka zrobi się przezroczysta, to znak dla nas, że jest gotowa. 
Teraz zależy od nas, czy na tym chcemy poprzestać - wówczas do czystego, najlepiej wyparzonego słoika odkładamy skórkęw syropie i przechowujemy najlepiej w lodówce.
Możemy również tak powstały smakołyk dalej przetwarzać. Należy pojedyncze skórki wyłożyć na blasze z papierem do pieczenia i pozostawić na 24 godziny do wysuszenia. Po upływie tego czasu zabieramy się do "oblepiania". Gorzką czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej (lub w mikrofalówce, jeśli tak wolicie i nie boicie się, że z czekolady zrobi się wiór) i następnie po kolei bierzemy skórki i w niej maczamy. Pozostawiamy do stężenia czekolady,ponownie wykładając na blachę z papierem dopieczenia.





wtorek, 20 listopada 2012

Cytrynówka naprędce



Nalewka z przepisu M.Caprari "Nalewki,likiery, wina domowe". Nazwa nalewki,ma się do czasu wykonania trunku. Jak pisze autorka, jest wspaniała, kiedy zachodzi potrzeba pochwalenia się domową "naleweczką", a takiej w spiżarni brak. Słodka, ale nie mdła, cytrusowa, wyśmienita.


Składniki:
  • 3 duże cytryny z grubą skórką
  • 1 szklanka cukru
  • 0,5 l czystej wódki



Wyszorowane cytryny należy sparzyć wrzątkiem, i dokładnie zetrzeć z nich skórkę (sok z cytryn nam się nie przyda, więc można go wykorzystać np. do lemon curd, przepis w dziale "Kremy"), którą następnie łączymy z cukrem. Zalewamy wódką, przekładamy do emaliowanego (lub z grubym dnem) garnka, szczelnie przykrywamy (to ważne, aby nie uleciały nam procenty :D ) i podgrzewamy do rozpuszczenia cukru. Autorka podaje,że zajmuje to ok godziny, ale ja robiłam to zaledwie 20 minut. Kolejnym krokiem jest wystudzenie nalewki,nadalpod przykryciem, około 3 godzin, przecedzenie (ja tego nie robiłam,lubię kiedy coś pływa w domowej nalewce) i wlanie do butelek. Gotowe już kolejnego dnia!